Przez kilka chwil jak puste pudełko 

na oślep w tym zgiełku, wiem...
Wybacz że dotyczy to mnie.

Przez kilka słów, przez łzy na sukience
i oczy zamkniete, wiem...

Zbyt dużo chcę, a gdy widzę tę próżność
jest już za późno, wiem...
Wybacz że dotyczy to mnie.

I nie wiem czy wiesz, przy zapalonym świetle
czasem czuje się bezpieczniej, więc...
Powiedz czy, takiego mnie chcesz...








Szukałem Ciebie, bo przyszedł na mnie szukania czas,

Pytałem w niebie, pytałem wody, ziemi ognia i gwiazd,
Polem, drogą, chodnikami, ulicami miasta, lasu i wsi,
Wszędzie szukałem, ryzykowałem, ale ufałem, że tylko Ty:

Poprowadzisz mnie w krainę miłości i źródłem się staniesz mojej radości,
Z Tobą się budzić, w Tobie oddychać, Tobą się poić i w Tobie zasypiać.
Poprowadzisz mnie w krainę miłości i źródłem się staniesz mojej radości,
Z Tobą się budzić, w Tobie oddychać, Tobą się poić i w Tobie zasypiać.

Znalazłem Ciebie, bo w końcu na to też przyszedł czas,
Wcale nie w niebie, nie w wodzie, ziemi, w płomieniu gwiazd,
Lecz byłeś obok, przy mnie, chociaż wcześniej nie dostrzegłem Cię,
A tak szukałem, ryzykowałem, ale ufałem i teraz wiem:

Poprowadzisz mnie w krainę miłości i źródłem się staniesz mojej radości,
Z Tobą się budzić, w Tobie oddychać, Tobą się poić i w Tobie zasypiać.
Poprowadzisz mnie w krainę miłości i źródłem się staniesz mojej radości,
Z Tobą się budzić, w Tobie oddychać, Tobą się poić i w Tobie zasypiać. (x2)