All the wordl
Has slipped out
Of my grasp
And as yet
I can feel
No regret
Tell me how
You'd like to live?
I'm alive
And I think
I want to live my life
But
If I had to
And I could ever make
My death-wish
It's not a secret
And I know it well
I'd like to die by your side
Breezes blow
I smell springtime and know
That you
Easily
Accepted what I'd said
And…
If I had to
And I could ever make
My death-wish
It's not a secret
And I know it well
I'd like to die by your side
And if ever
I could really choose
How to do that
It's not a secret
And I know it well
I'd Like To die Of Love
In no armchair
In no dream
Not in peace and
Not by day
Not too easy
Not in long years
I'd Like To die Of Love
Not so painless
Not in my home
Not too quickly
Not too young and
Not too happy
Not with my dears
I'd Like To die Of Love
Morza szum, ptaków śpiew
Złota plaża pośród drzew
Wszystko to, w letnie dni
Przypomina Ciebie mi, przypomina Ciebie mi
Szłaś przez step, z tyłu pies
"Głos Wybrzeża" w pysku niósł
Wtedy to pierwszy raz
Usmiechnęłaś do mnie się, usmiechnęłaś do mnie się
Odtąd już, dzień po dniu
Upływały razem nam
Rano skwer, plaża lub
Molo gdy zapadał zmierzch, molo gdy zapadał zmierzch
Płynał czas, letni czas
Aż wakacji nadszedł kres
Przyszedł dzień, w którym już
Rozstać musieliśmy się, rozstać musieliśmy się
Jak nic znudzona światem
Wyrzucasz do kosza wczorajsze sny
Szaro-nieśmiały dzień
Zagładą spóźniony przez zamknięte drzwi
W nieprzemakalny płaszcz
Ubierasz swe mysli nie mowiac nic
Przechodzisz obok znudzona
Robiac dobra mine do pustej gry
Ostatni raz... jak wolni kochankowie
Ostatni raz... wtuleni w szarosc gwiazd
Ktos zabiera cie kolejny raz
Gdy juz czuje, ze moge cie miec
Strumien slow przerywa mi dzien
Ferment mysli i ciala we mgle
Ostatni raz... jak wolni kochankowie
Ostatni raz... wtuleni w szarosc gwiazd (2x)