Wiem że nie chcesz jeszcze spać 
wiem że myślisz o tym co ja
że musisz zrobić coś czego nie chcesz
że musisz wybrać między złem a niebem
jest zbyt późno proszę śpij
jest zbyt późno więc
nie mów mi że ktoś się potknął i przeszedł zbyt blisko
chciał powiedzieć słowo
a powiedział wszystko
nie bój się nie uciekaj przed snem
bo sen to nic złego nic takiego nic wielkiego
kiedyś przyjdą takie dni
kiedyś przyjdą lecz nie dziś
noc to pora nietoperzy
spróbuj chociaż raz uwierzyć
nie bój się nie uciekaj przed snem
bo sen to nic złego nic takiego nic wielkiego








Morza szum, ptaków śpiew 
Złota plaża pośród drzew
Wszystko to, w letnie dni
Przypomina Ciebie mi, przypomina Ciebie mi

Szłaś przez step, z tyłu pies
"Głos Wybrzeża" w pysku niósł
Wtedy to pierwszy raz
Usmiechnęłaś do mnie się, usmiechnęłaś do mnie się

Odtąd już, dzień po dniu
Upływały razem nam
Rano skwer, plaża lub
Molo gdy zapadał zmierzch, molo gdy zapadał zmierzch

Płynał czas, letni czas
Aż wakacji nadszedł kres
Przyszedł dzień, w którym już
Rozstać musieliśmy się, rozstać musieliśmy się