Jestem przez was przytłoczony, genetycznie obciążony
Czuję wielką słabość w sobie, dla nich jestem nikt
Czuję się jak ktoś przegrany, w tłumie ludzi niewidzialny
Chyba jestem niepotrzebny, jest mnie coraz mniej

Zawsze sobie golę głowę, nie kupuję tylko biorę
Nie potrafię robić nic, tylko rzeczy złe
Nienawidzę bycia miłym, bo uwielbiam budzić niechęć
Tak zostałem wychowany, a w zasadzie nie

Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
Co mam zrobić dziś
Powiedz jak, co mam zrobić
Spróbuj naprawić chociaż coś
Chociaż teraz pomóż mi

Przecież szedłem za przykładem jaki zawsze mi dawałeś
Tym jedynym i najlepszym - teraz wiem, że nie
Chciałbym stać się tak jak oni - wszyscy młodzi, piękni, zdolni
Chociaż raz chciałbym spróbować - chyba nie da się

Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
Co mam zrobić dziś
Powiedz jak, co mam zrobić
Spróbuj naprawić chociaż coś
Chociaż teraz pomóż mi









Rozgarniam dłonią chmury 

Widzę twarz
Nocną czerwień nieba
Na skrzydłach ptaków
W górę wznosi nas wiatr
Kalejdoskop barw
Kalejdoskop barw
Barw kalejdoskop

Wysoko nad nami
Pojawia się blask
Z półmroku z otchłani
Wynurza się mgła

Pukając w bramy raju
Wzywam kwiat
Biały kwiat tak
Oboje w boskim lęku
Stawiamy czas ponad czas
Ponad czas / x 2

Wysoko nad nami
Pojawia się blask
Z półmroku z otchłani
Wynurza się mgła / x 6