Jestem przez was przytłoczony, genetycznie obciążony
Czuję wielką słabość w sobie, dla nich jestem nikt
Czuję się jak ktoś przegrany, w tłumie ludzi niewidzialny
Chyba jestem niepotrzebny, jest mnie coraz mniej
Zawsze sobie golę głowę, nie kupuję tylko biorę
Nie potrafię robić nic, tylko rzeczy złe
Nienawidzę bycia miłym, bo uwielbiam budzić niechęć
Tak zostałem wychowany, a w zasadzie nie
Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
Co mam zrobić dziś
Powiedz jak, co mam zrobić
Spróbuj naprawić chociaż coś
Chociaż teraz pomóż mi
Przecież szedłem za przykładem jaki zawsze mi dawałeś
Tym jedynym i najlepszym - teraz wiem, że nie
Chciałbym stać się tak jak oni - wszyscy młodzi, piękni, zdolni
Chociaż raz chciałbym spróbować - chyba nie da się
Co mam zrobić, co teraz zrobić, powiedz mi
Co mam zrobić dziś
Powiedz jak, co mam zrobić
Spróbuj naprawić chociaż coś
Chociaż teraz pomóż mi
Komputera szmer i ekranu blask
Tu realny świat nie ma żadnych szans
Czy to dziki sex czy to w piłkę gra
Tutaj przecież ma dużo lepszy smak niż tam
W internecie flirt hasło „Biały miś”
Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz
Biały proszek znów dziś pomoże żyć
Nie ma jutra i nie będzie jutro też
Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe biec
I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
Przed siebie ciągle biec
Aż do utraty tchu
Nie wracaj nigdy tu
Wciąż gadżetów stos zmienia życie swe
Powiedz teraz co chciałbyś zrobić z nim
Gdy zamienisz już rzeczywistość w sen
Nie odnajdziesz się
Nie odnajdzie ciebie nikt
Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe biec
I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
Przed siebie ciągle biec
Aż do utraty tchu
Nie wracaj nigdy tu
Jak nic znudzona światem
Wyrzucasz do kosza wczorajsze sny
Szaro-nieśmiały dzień
Zagładą spóźniony przez zamknięte drzwi
W nieprzemakalny płaszcz
Ubierasz swe mysli nie mowiac nic
Przechodzisz obok znudzona
Robiac dobra mine do pustej gry
Ostatni raz... jak wolni kochankowie
Ostatni raz... wtuleni w szarosc gwiazd
Ktos zabiera cie kolejny raz
Gdy juz czuje, ze moge cie miec
Strumien slow przerywa mi dzien
Ferment mysli i ciala we mgle
Ostatni raz... jak wolni kochankowie
Ostatni raz... wtuleni w szarosc gwiazd (2x)